Biały dym – skąd się bierze?

Dym wydobywa się z każdego układu wydechowego, jest efektem spalania wewnętrznego, jednak co zrobić, gdy jego wydzielanie jest nadmierne a za naszym samochodem robi się biała mgiełka albo nawet biała chmura? Powodów może być kilka, a w zależności od rodzaju usterki różne rozwiązania.

Problem: Nieszczelny układ wydechowy

Pierwszy, najbardziej trywialny problem to nieszczelny układ wydechowy. Charakterystyczne w przypadku takiej usterki jest nasilanie się dymienia na biało podczas deszczu, wilgoci tudzież bezpośrednio po. Oznacza to, że mamy nieszczelność, a podczas jazdy woda zbiera się w układzie wydechowym, który nagrzany do pewnej temperatury działa, jak czajnik. Tym oto sposobem poza spalinami wydobywa się również para z gotującej się w tłumiku tudzież zalegającej w innych częściach układu wody. To o tyle niebezpieczne, że jeśli nazbiera jej się zbyt dużo może dociążyć mocowania do tego stopnia, że w końcu  odpadnie.

Rozwiązanie:

Na własną rękę w tej kwestii nic nie zrobimy, trzeba znaleźć nieszczelność, zaspawać ją, tudzież użyć specjalnych zaprawek dostępnych w sklepie motoryzacyjnym. W skrajnych przypadkach nie obędzie się bez kosztownej wymiany układu wydechowego, gdyż może być aż tak skorodowany, że nie będzie już do czego dospawać.

Problem: Nieszczelność w komorze spalania

Temat poruszany był już jakiś czas temu, gdy szerzej zajmowaliśmy się wątkiem dymów wydobywających się z rury wydechowej. Dla przypomnienia warto wspomnieć, że biały dym może być oznaką poważnych wydatków, które czekają nas w niedalekiej przyszłości. Jeżeli jesteśmy pewni co do kondycji samego układu wydechowego trzeba pochylić się nad układem chłodzenia. Jeśli nie ma w nim ubytków, a mimo to płyn chłodniczy znika w tajemniczych okolicznościach oznacza to ubytek w samej komorze silnika. Najczęściej jest to uszczelka pod głowicą, a to zwiastuje nie lada wydatki.

Rozwiązanie:

Trzeba stale kontrolować stan płynu chłodniczego, bacznie obserwować, czy czasem go nie ubywa. Sprawdzajmy też kondycję przewodów chłodniczych, bo z czasem parcieją i wymagają wymiany. Tematu nie można odkładać, ponieważ zaniedbanie nieszczelności w komorze spalania może skończyć się jeszcze większymi wydatkami, niż wymiana uszczelki pod głowicą.

Warto wspomnieć, że uszkodzenia chłodnicy to bolączka samochodów, które miały w swojej historii wypadek. Naprawiona karoseria to nie wszystko, jeśli doszło do uszkodzenia chłodnicy, a temat został pominięty ze względu na koszty to po jakimś czasie wszystko wyjdzie na jaw. Dlatego, gdy kupujemy samochód trzeba dokładnie sprawdzać jego historię. Samemu będzie nam ciężko ocenić kondycję układu chłodzenia oraz to czy został naprawiony po kosztach. Najlepiej skorzystać ze sprawdzonych rozwiązań. Mając numer VIN pojazdu możemy sprawdzić jego historię wypadkową na Autoraport.pl i wtedy będziemy mieć pewność, czy mamy do czynienia z samochodem bezwypadkowym.

Problem: Para wodna

Czasami zwyczajnie nie trzeba panikować, idzie zima, więc widok białego dymu będzie naturalny. Przy niskich temperaturach normalnym zjawiskiem jest tego typu dymienie, oczywiście w ograniczonych ilościach. Jeśli jednak mamy wątpliwości warto skorzystać z porady fachowca.

Rozwiązanie:

Na stacji kontroli pojazdów za niewielką opłatą mogą nam sprawdzić miernikiem co tak naprawdę wydobywa się z układu wydechowego. Wtedy będziemy mieć pewność, czy są powody do zmartwień i czy wizyta u mechanika jest konieczna.

Pamiętajmy też, że jeśli nasz samochód pozostawia za sobą nienaturalną „chmurkę” może to się wiązać z kontrolą policji, a nawet zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego z zakazem dalszej jazdy. W tej sytuacji musimy sprowadzić auto na lawecie, a koszty wcale nie są małe, dlatego lepiej oszczędzić sobie problemów i zająć się dymem samemu zanim ktoś nas do tego zmusi.

Jeśli uważasz ten artykuł za pomocny, podziel się nim ze swoimi znajomymi na FB

 

Jedno przemyślenie nt. „Biały dym – skąd się bierze?”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *