SUV-y kontra reszta świata

SUV, czyli połączenie samochodu osobowego i terenowego, który ma zapewnić wysoki komfort podróżowania. Jest ich na ulicach coraz więcej, w europejskich miastach przybywa ich w takim tempie, że można odnieść nieodparte wrażenie, że już wkrótce będą rządzić na ulicach. Skąd to upodobanie w tym segmencie?

Czy SUV-ywyprą kompakty ?

Od kilku dekad najpopularniejszym segmentem są kompakty. To taki kompromis między autem miejskim, a klasą średnią, dość sporo zmieszczą, nie są paliwożerne i łatwo nimi zaparkować. Jakiś czas temu zaczęły pojawiać się samochody terenowe, które dość dobrze radziły sobie w mieście, a coraz gorzej w terenie. Ponieważ konsumenci zaczęli częściej jeździć nimi na co dzień, koncerny zaczęły pracę nad tym konkretnym segmentem. Tym oto sposobem powstały SUV-y, które konstrukcyjnie bazują na kompaktach, rozmiarowo są podobne, ale mają znaczenie lepsze zawieszenie, stoją dużo wyżej. Dzięki temu w miejskiej dżungli niestraszne już im dziury, czy wysokie krawężniki. Cenowo wygląda to bardzo podobnie co do kompaktów, a niektóre marki nawet schodzą poniżej średniej. Chociażby za dobrze wyposażoną Dacie Duster musimy zapłacić około 40 tysięcy złotych. Tym oto sposobem dostajemy samochód równie duży co klasa C, pakowany, z wysoką pozycją za kierownicą i silnikiem, który bez problemu radzi sobie z gabarytami. Dodatkowo w grę wchodzą  kwestie bezpieczeństwa, bo przecież to auta o dość monstrualnej konstrukcji, tak więc w razie kolizji czy wypadku możemy się w suv-ie czuć nieco bezpieczniej niż w mniejszych odpowiednikach.

Gdzie tu haczyk?

Wszystko brzmi idealnie, SUV-y wydają się idealnym kandydatem do stania się najpopularniejszym segmentem w świecie samochodów, jednak są pewne minusy. Przede wszystkim koszty utrzymania takiego samochodu znacznie się różnią od niższych kolegów. Chociażby same opony i felgi to wydatek nieraz dwa razy większy niż w przypadku kompaktów. Auta są muskularne, ale nie próbujmy nimi wjeżdżać w teren, będą miały problemy i to poważne, bo z pozoru samochód wygląda jak terenówka, ale nie został do tego stworzony. Owszem niestraszne mu szuter, błoto, polna droga, ale jeśli chodzi o tereny górskie lepiej nie ryzykować. O ile wersje z silnikiem wysokoprężnym palą praktycznie tyle samo co kompakty, o tyle wersje benzynowe w większości przypadków nie mogą się pochwalić dobrym wynikiem. 2-3 litry na 100 kilometrów więcej to już sporo, a biorąc pod uwagę przebieg na poziomie na przykład 15000 kilometrów rocznie, to taka różnica spalanie może w ciągu roku dość poważnie uszczuplić nasz portfel.

Stylistyka

Koncerny prześcigają się w pomysłach na stylistykę pojazdów, tak samo w przypadku SUV-ów. Ale w tym segmencie chodzi w zasadzie tylko o przód pojazdu. Bo ciężko tu walczyć o kształty, zgrabny tył, gdy bryła pojazdu w przypadku większości aut tego segmentu jest taka sama. Pomijam fakt, że niektórzy się nie starają w ogóle i ich dzieła wyglądają jak zmywarka na kółkach, bo to już kwestia gustu. To można powiedzieć kolejny minus, bo przestaje być ciekawie na drogach, coraz ciężej odróżnić w szczególności laikowi co za samochód się do nas zbliża.

Jakbyśmy nie podeszli do tego wątku wydaje się, że sprawa jest przesądzona, już za kilka lat SUV-y będą niekwestionowanym liderem na naszych drogach. Ich sprzedaż rośnie z roku na rok, kupują je przeróżne grupy konsumentów i nie ma już na to reguły. W ofertach dealerów mamy już nie jednego, ale co najmniej dwa SUV-y, wprowadzają je już wszystkie marki, już wkrótce czeka nas premiera Lamborghini Urus, co tylko potwierdza dzisiaj postawioną tezę, że bez tego segmentu po prostu nie będzie można liczyć na dobre wyniki sprzedażowe.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *