Wideorejestrator – sędzia ostateczny?

W świecie, którym rządzi internet było pewne, że prędzej czy później to co dzieje się na naszych drogach będzie widoczne dla wszystkich. Narzędziem, które pozwala nam na to jest wideorejestrator, gadżet, który zyskuje coraz większą popularność i pojawia się w dużej ilości samochodów. Skąd taka popularność?

Rozstrzyganie sporów na drogach

Wielu z nas miało w swoim życiu kolizję. Niektórzy nie do końca byli przekonani o własnej winie, zważywszy na to, że takie zdarzenia mogą odbywać się bez świadków dość często rozprawianie o winie to słowo przeciwko słowu. Nadal to oczywiście policja rozstrzyga o czyjejś winie, ale dzięki dobrodziejstwu technologii mogą się posiłkować nagraniem z wideorejestratorów. Nie jesteśmy jeszcze na tym etapie, by stanowiło to zawsze dowód w sprawie, ale myślę, że to tylko kwestia czasu. Póki co dobrze sprawdzają się jako ostrzeżenie dla nierozważnych kierowców, którzy przez swój kompletny brak wyobraźni mogą się stać „gwiazdami” internetu. Zła sława jeszcze nikomu na dobre nie wyszła, więc tego typu działania, jak udostępnianie filmów z wideorejestratorów powinno zyskać społeczną owację.

Każdy powinien mieć wideorejestrator w samochodzie

(Photo: Paul Townsend)

Z jednej strony fajny gadżet, z drugiej pomocnik w cięższych sytuacjach. Wielokrotnie widzieliśmy nagranie z wideorejestratora, gdzie bezmyślni wyłudzacze wyprzedzają, zajeżdżają drogę i ostro hamują. Niedopuszczalne i skandaliczne zachowania są napiętnowane, dzięki temu jest ich coraz mniej. Poza rozstrzyganiem sporów w kolizjach, wypadkach mogą jeszcze ujawniać bezkarne łamanie przepisów. Gdy jesteśmy świadkami wykroczenia możemy i mamy je nagrane na naszym prywatnym wideorejestratorze to z powodzeniem możemy udać się na komendę z materiałem. Jeśli szkodliwość czynu jest duża to taki człowiek będzie ścigany i nie uniknie konsekwencji za swoje występki. Brak wyobraźni to największe zagrożenie na drogach, dlatego musimy je piętnować.

Gadżet tak popularny, że aż tani

(Photo: Paul Townsend)

Dzięki temu, że wideorejestratory są coraz popularniejsze i wzrasta na nie zapotrzebowanie to na rynku pojawia się ich bardzo dużo. Producenci ścigają się w jakości, wytrzymałości baterii, ale także w cenach. Dzisiaj można za 100 złotych mieć podstawowej jakości wideorejestrator w swoim aucie, to mały koszt zważywszy na to ile dobrego idzie za jego posiadaniem. Jego instalacja nie wymaga od nas dyplomu inżyniera i nie zajmuje wiele miejsca. Wystarczy dobrze umiejscowić okablowanie i problem z głowy. Warto rozważyć tą kwestię, jeśli jeszcze nie masz go w swoim aucie to przeczytaj uważnie jeszcze raz tekst i zastanów się czy warto wybrać się po niego do sklepu.

Jaki wybrać?

Cena nie powinna być decydująca w tym przypadku. Dlaczego? Chociażby ze względu na jakość nagrywania, jeśli faktycznie ulegniemy kolizji, a nasz wideorejestrator nie będzie w stanie nagrać rejestracji pojazdu w dostatecznej jakości to nagranie nie będzie dowodem w sprawie. Ponadto istotną cechą jest to, jak te urządzenia radzą sobie w nocy, to trzeba sprawdzić zanim zdecydujemy się na zakup. Na Youtube pełno testów dostępnych na rynku wideorejestratorów, możemy zobaczyć jak sprawdzają się w praktyce zanim dokonamy zakupu. Warto też zwrócić uwagę ile urządzenie przechowuje nagrania oraz na jak długo starcza bateria.

W XXI wieku niektóre gadżety z biegiem czasu stają się rzeczą niezbędną i zapewne już wkrótce tak będzie z wideorejestratorami. Niezależnie od tego, czy samochód to Twoje narzędzie w pracy, czy tylko środek do poruszania się z rodziną warto zainwestować w urządzenie, bo choć żadne z nas nie chce, aby kiedykolwiek jego zakup się zwrócił to po raz kolejny, również w przypadku tego gadżetu pasuje słynne powiedzenie – przezorny zawsze ubezpieczony.

Jeśli uważasz ten tekst za pomocny, podziel się tym wpisem na Fb.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *