Jak nie zostać właścicielem składaka

Planujemy zakup pojazdu, a jest to czynność którą dokonujemy raz na kilka lat, więc nic dziwnego, że większość z nas nie jest biegła w tym temacie. Ciężko się uzbroić w cierpliwość i wszelką możliwą wiedzę, gdy chcemy jak najszybciej zmienić samochód. W cyklu zagrożenia rynku aut używanych przedstawiamy w pigułce to co każdy kupujący musi wiedzieć. Teraz bierzemy na tapetę składaki, czyli nie przebierając w słowach złom poskładany mniej schludnie niż origami z papieru.

Poprawianie fabryki – tego nie da się zrobić dobrze

Proceder jest wygląda następująco – handlarz wybiera konkretny wrak, dobiera do niego drugi, tudzież same, interesujące go części, pakuje na lawetę w Niemczech i fru do Polski po status bezwypadkowego, mimo że status pojazdu z Niemiec mówi coś innego. Jeżeli pojazd został zakwalifikowany na szkodę całkowitą, czyli naprawa przekracza jego wartość sytuacja jest jasna, nawet autoryzowany serwis nie podejmie się naprawy, bo nie ma to kompletnie sensu. No, ale przecież mamy naszych wspaniałych mechaników, w asyście z mistrzami w swoim fachu – polskimi blacharzami, a osobiście nazywam ich szpachlarze. Nikt nie chce jeździć poskładanym na podwórku samochodem, już pomijając brak zaufania do mechanika, chodzi o bezpieczeństwo. Pojazd to konstrukcja, którą dopracowywali najlepsi inżynierowie, jakich koncern miał do wykorzystania, jeżeli zostanie ona naruszona to kontynuowanie jazdy jest zwyczajnie niebezpieczne. Wszelkie gwarancje bezpieczeństwa Euro NCAP, poduszki powietrzne to wszystko w przypadku składaka nie ma już znaczenia i nie uchroni nas przed uszczerbkiem na zdrowiu ani śmiercią w przypadku kolizji, wypadku. Podobny wątek podejmowaliśmy w tym artykule.

Czym jest składak?

Próba naprawy pojazdu po szkodzie całkowitej jest jak próba sklejania wazonu, który zleciał z wysokości, może i uda nam się to skleić, pomalować i jakoś będzie wyglądać, ale nie będzie spełniał swojej funkcji, bo pewnie zacznie przeciekać, a najdrobniejsze uszkodzenie równa się z całkowitej destrukcji. Podobnie jest z samochodem i nie chodzi już tylko o karoserię, ale wszystkie podzespoły, zawieszenie, silnik, nikt kto sprzedaje pojazd celem zysku nie będzie tego robił dobrze, tylko tanio. To prędzej czy później zbierze żniwo i zaczną się problemy, koszty, a gdy usłyszymy od naszego mechanika – nie opłaca się naprawiać to już tylko rozpacz nam pozostaje. Czy aby na pewno? Historia pojazdu z Niemiec jest dostępna na wyciągnięcie ręki. A ponieważ nasi sąsiedzi są bardzo skrupulatni w dokumentacji możemy być pewni, że przy odpowiednich narzędziach dojdziemy do prawdy i możemy zweryfikować, czy mamy do czynienia ze składakiem, czy pełnoprawnym samochodem. Takim narzędziem jest Autoraport.pl, który korzysta tylko z wiarygodnych źródeł, wyświetli nam pełną historię pojazdu, sprawdzi czy pojazd nie był kradziony, gdziekolwiek na świecie, dostaniemy dostęp do oryginalnych danych technicznych, czyli jak wyglądało wyposażenie pojazdu, gdy wyjeżdżał z fabryki oraz ewentualną dokumentację wypadkową. Jeżeli mamy do czynienia ze składakiem to te wszystkie informacje zanegują stan faktyczny, a my będziemy bezpieczniejsi.

Tony złomu na lawetach

Wszystko dzieje się na naszych oczach, jeżeli kiedykolwiek podróżowaliśmy autostradą w stronę zachodniej granicy albo z powrotem to  nietrudno złapać lawetę z rozbitym samochodem. I tak toczy się ten złom, spawa i szpachluje w garażach, dobiera części ze złomowiska, innych wraków, tanie, chińskie zamienniki. Później to my prowadzimy ten samochód, wozimy nim bliskich i tym samym narażamy ich na niebezpieczeństwo. To trochę jak być w posiadaniu tykającej bomby, która nie wiadomo, kiedy i w jaki sposób zdetonuje. Nadal najczęściej sprowadzamy auta z zachodu,  a prawdziwa historia pojazdu z Niemiec jest bardzo szczegółowa, tam nie uznaje się w tej kwestii kompromisów, bo Niemcy kochają samochody i nie wypuszczają trumien na ulicę. Toteż dokumentacja wypadkowa musi być kompletna, czarno na białym. W Polsce próbuje się ją zatuszować wszelkimi możliwymi środkami, ale gdy z pomocą przychodzi Autoraport.pl ich oszustwa wychodzą na jaw zanim jeszcze staliśmy się właścicielami trefnego auta. Zatem bądźmy przezorni i ostrożni – to gwarancja bezpieczeństwa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *