Pokłosie zimy – awaria goni awarię

Za oknami wiosna, w zasadzie prawie lato. Zima dała nam w tym roku w kość, ale niestety część z nas nadal nie może o niej zapomnieć. Mowa oczywiście o wszystkich, którzy w najbliższym czasie mają zamiar nabyć samochód. Niskie temperatury nie sprzyjają podzespołom żadnego pojazdu, a zimnych dni w tym roku nie brakowało.

Co popsuła zima w samochodzie

Szeroko rozumiana elektronika pojazdu, której pełno we współczesnej motoryzacji zwyczajnie nie radzi sobie z niską temperaturą. Nawet nieistotne jest w jakim przedziale cenowym się znajdujemy, auta nafaszerowane są wszelkiego rodzaju czujnikami, które narażone na mróz, śnieg, sól mogą utracić sprawność. Sprzyja to także kolizjom, bo przecież niesprawne systemy wspomagające kierowcę, jak ABS, kontrola trakcji mogły sprawić, że pojazd uczestniczył w zdarzeniu drogowym. Na weryfikację tego jest tylko jedna droga – sprawdzanie VIN już na etapie oględzin, bo ten zbiór znaków będzie nam na pewno potrzebny. To co nam ułatwia jazdę na co dzień, może również unieruchomić pojazd i wakacyjna wycieczka skończy się na lawecie. Ilość czujników, systemów bezpieczeństwa, które zostały w jakikolwiek sposób naruszone niską temperaturą sprawia, że komputer się zbuntuje i nie pozwoli nam kontynuować jazdy. Dodajmy do tego padające akumulatory i nadwyrężane przy kilkunastu próbach odpalenia pojazdu rozruszniki pojazdu, które nie są najtańszym elementem, a ich regeneracja w dzisiejszej rzeczywistości jest po prostu nieopłacalna i niewiele warsztatów się tego podejmuje.

Walka z elektroniką

Wielu po prostu się poddaje, upłynnia pojazd, po wielu wizytach w warsztacie, a korzystają na tym handlarze. Próbują w nieuczciwy sposób rozwiązać problem zwyczajnie pozbywając się dodatkowych zabezpieczeń, gadżetów, wszelkimi możliwymi sposobami. Oprogramowania do pojazdów pozwalają im kasować błędy, które oczywiście wrócą po kilkudziesięciu kilometrach, bo inteligentny komputer pojazdu nie da sobie na długo wmówić, że wszystko jest w porządku, gdy nie ma odpowiedniego czujnika na miejscu. Również kolizja w skrajnej temperaturze wpływa na systemy zainstalowane w pojeździe, czasami nawet autoryzowane serwisy nie radzą sobie z naprawą okablowania i jedynym sposobem jest kosztowna wymiana całej instalacji. Jak uchronić się przed wydatkami? Potrzebny nam dostęp do internetu, tam odnajdziemy Autoraport.pl – anioł stróż każdego kupującego. Jak już wspomnieliśmy, zaczynamy od sprawdzenia VIN w dokumencie oraz bezpośrednio na pojeździe (zazwyczaj jest to podszybie).

Gdy jesteśmy w jego posiadaniu możemy od ręki otrzymać dostęp do pełnej historii pojazdu, ewentualnej dokumentacji wypadkowej, jeżeli pojazd w nim uczestniczył. W okresie pozimowym szczególnie interesować nas powinny Oryginalne Dane Techniczne, to spis pełnego wyposażenia pojazdu, więc możemy zweryfikować, czy gadżet, który mógł przestać działać po zimie nadal jest na miejscu. Dla naszej wygody otrzymamy także ostatni zarejestrowany przebieg i sprawdzone zostanie w wiarygodnych źródłach, czy pojazd nie był kradziony. Zatem jest metoda na oszusta!

Bądźmy drobiazgowi

Zakup pojazdu to proces, który pochłania masę czasu i pieniędzy, dokonujemy go raz na kilka lat. Dlatego w tym przypadku każdy szczegół ma znaczenie, tym bardziej w okresie pozimowym. Przecież wielu z nas nabywa teraz pojazd, z myślą o tym, aby pojechać nim na wymarzone wakacje. Jeżeli systemy elektroniczne nie są w 100% sprawne pociągnie to za sobą ogromne koszty i zepsuje cały urlop, na który czekaliśmy cały rok. Zwrócenie uwagi na każdy szczegół, drobiazgowość, zasada ograniczonego zaufania, te wszystkie elementy musimy odhaczyć zanim złożymy podpis na umowie, czy fakturze. Autoraport.pl załatwi za nas bardzo dużo i pozwoli dokonać właściwego i bezpiecznego zakupu. Lato za pasem, więc nie pozwólmy, aby czyjaś pazerność i nieuczciwość nam je zepsuła.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *