Hamulce, czyli element ratujący nam życie.

(Photo: Mikel Ortega)
(Photo: Mikel Ortega)

W każdym pojeździe jedną z najważniejszych części, która musi działać w 100% poprawnie są hamulce. To one powstrzymają nasz pojazd przed dalszym poruszaniem się, najszybciej wytracą prędkość, a w sytuacji awaryjnej zapobiegną kolizji. Niesprawność układu hamulcowego to już nie wada, lecz poważne niebezpieczeństwo, jakie pojazd sprawia na drodze. Zanim zakupimy samochód należy dokładnie zapoznać się ze stanem hamulców i każdy z nas powinien wiedzieć, jak to robić skutecznie.

Trzeba pamiętać, że to dość skomplikowany układ, na którego poprawne działanie składa się wiele części. Na efektywność hamowania nie mają wpływu tylko klocki hamulcowe, tarcze, bębny, ale także wiele innych elementów, o których dzisiaj będziemy mówić. Zaczniemy jednak od klocków hamulcowych.

Klocki hamulcowe

(Photo: Dave Linger)
(Photo: Dave Linger)

Gdy kupujemy samochód, możemy nie mieć profesjonalnej wiedzy co do parametrów pojazdu, dotyczy to również hamowania. Dlatego paradoksalnie decydującym testem nie będzie rozpędzenie pojazdu do pewnej prędkości i uderzenie w pedał hamulca z całej siły. Jeśli chcemy sprawdzić dokładnie stan klocków hamulcowych potrzebne będzie zdjęcie koła. W sprawdzeniu stanu klocków pomaga nam ich producent. Sprawdzamy ich grubość, poprzez otwór kontrolny w zacisku hamulcowym. Na wielu klockach hamulcowych znajduje się rowek, który mówi nam o ich kondycji, a jeśli nie jest widoczny to oznacza tylko jedno – klocki są do wymiany. Brzmi to pewnie dla wielu, jak czarna magia, ale uwierzcie mi, gdy spojrzycie na nowe klocki hamulcowe oraz te zużyte to będzie dla Was tak oczywista różnica, jak między świeżym, a zgniłym owocem. Warto też sprawdzić markę klocków hamulcowych, im tańsze zamienniki, tym krótszą mają nie tylko wytrzymałość, ale i efektywność.

Tarcze hamulcowe

(Photo: Nick Ares)
(Photo: Nick Ares)

Kolejna sprawa to tarcze hamulcowe, które są znacznie droższe niż klocki. Wizualnie nie powinny budzić naszych wątpliwości, jeśli widzimy wyraźne ubytki na powierzchni, korozję to musi wzbudzić nasz niepokój. Tarcza hamulcowa od razu zdradzi nam swój stan, już na pierwszy rzut oka, ale nie zawsze. W przypadku, gdy ten element nie do końca jest prosty może to umknąć naszej uwadze na pierwszy rzut oka. Hamowanie awaryjne z niskiej prędkości również nie zdradzi nam, czy tarcza jest prosta, w takim przypadku trzeba rozpędzić pojazd do około 70-80 km/h lub więcej i zacząć hamować, jeśli drgania przenoszą się na cały pojazd możemy być pewni, że jest to element do wymiany. Jeśli pojazd znosi przy hamowaniu możemy mieć do czynienia z nierównomiernym zużyciem hamulców. Wielu handlarzy, aby zminimalizować koszty poniesione przy sprzedaży i powiększyć zyski wymienia tylko jedną tarczę hamulcową, co jest niedopuszczalne! Na każdej osi samochodu wymieniamy zawsze parę tarcz, w przypadku starszych pojazdów na tylnej osi musimy zadbać o bębny hamulcowe po obu stronach.

 

Więcej na temat kłopotów z częściami przeczytasz w innym tekście: „Ile procent oryginału jest w Twoim samochodzie?”

 

Wycieki z układu hamulcowego

(Photo: BLM Nevada )
(Photo: BLM Nevada )

Kolejna sprawa to wycieki z układu hamulcowego. Jak już wspomniałem jest to dość skomplikowany element na który składają się także zaciski i cylinderki. To również nie są tanie elementy i mają znaczny wpływ na efektywność hamowania. Musimy sprawdzić stan płynu hamulcowego, jeśli są jakiekolwiek ubytki,  brakuje płynu oznacza to, że gdzieś mamy wyciek. W wielu pojazdach lubią pękać gumowe elementy, tudzież korodować przewody hamulcowe. Nawet niewielki wyciek jest już zwiastunem poważnych problemów, bo w wielu przypadkach trzeba będzie wymienić całość przewodów, a nie pojedynczy element. Gdy sprawdzamy pojazd na wilgotnej nawierzchni wyciek może umknąć naszej uwadze. Sposób na sprawdzenie, czy mamy do czynienia z wyciekiem jest bardzo prosty. Stawiamy pojazd na równej powierzchni, naciskamy ile sił mamy w stopie na pedał hamulca i obserwujemy co się dzieje. Jeśli po krótkiej chwili pedał hamulca zaczyna się poddawać, czyli nie zostaje w jednej pozycji, a zaczyna schodzić w dół, gdzieś w układzie jest wyciek. W jego lokalizacji powinna nam pomóc druga osoba, która w takiej chwili będzie obserwować samochód z dołu, nie umknie jej uwadze nawet drobny wyciek, będzie widoczny gołym okiem. Z bębnów hamulcowych również nie może być żadnych wycieków, a ich korozja może oznaczać, że dawno tam nikt nie zaglądał.

Zapowietrzenie układu hamulcowego

(Photo: frankieleon)
(Photo: frankieleon)

Zapowietrzenie układu hamulcowego również jest łatwe do zdiagnozowania. Jeśli pedał hamulca jest zbyt miękki mamy do czynienia z zapowietrzeniem. Gdy nie mamy pewności, czy to na pewno zapowietrzenie należy kilkukrotnie, dość szybko i energicznie nacisnąć na miękki pedał hamulca i jeśli po którymś kolejnym naciśnięciu nagle stanie się dużo twardszy to na 100% mamy do czynienia z zapowietrzeniem układu. Ten sam test, na wyłączonym silniku pozwoli nam sprawdzić stan pompy hamulcowej, wraz z zapowietrzeniem może dojść także do uszkodzenia pompy. Jeśli po takim kilkukrotnym naciśnięciu na pedał hamulca, nie czujemy aby twardniał lub co gorsza nie wraca do poprzedniej pozycji to mamy zdiagnozowaną awarię pompy hamulcowej. Pamiętajmy, że pedał hamulca nie może zapadać się zbyt głęboko, jeśli wchodzi do samego końca usterka może okazać się poważna.

9674152okc

Sprawdzamy też kondycję ABSu, o której wiele powie nam kontrolka na desce rozdzielczej. Jeśli podczas awaryjnego hamowania zacznie się palić, to powinniśmy się zaniepokoić, nawet jeśli czujemy, że ABS zadziałał. Tu również musimy sprawdzić, czy nie ma wycieków.

Hamulec ręczny

(Photo: IBenjamin Goodger)
(Photo: IBenjamin Goodger)

Ostatni element, dość istotny to tak zwany hamulec ręczny, jego kondycję najlepiej sprawdzić na stromym wzniesieniu, podjeżdżamy pojazdem, zaciągamy hamulec i sprawdzamy czy samochód stoi w jednej pozycji. Jeśli lewarek hamulca ręcznego łapie dość wysoko możemy mieć do czynienia z luźną linką i trzeba będzie się zająć tym problemem. Najlepiej, aby hamulec ręczny łapał na jednym z pierwszych ząbków.

Jak widać sposobów na sprawdzenie sprawności układu hamulcowego jest wiele, a ze względu na dość skomplikowaną budowę należy etapami dokonać każdej, z wymienionej wyżej czynności. Każdy dzisiaj wymienionych elementów musi działać w 100% poprawnie, jeśli jeden zacznie szwankować, będzie miał wpływ na pozostałe i w efekcie na same hamowanie, które na drodze nie może nas zawieść. W niektórych pojazdach jest to dość drogi element w serwisie, dlatego przed zakupem pojazdu upewnijmy się, ile będziemy musieli zapłacić za poszczególne części układu hamulcowego, aby nie wpuścić się w ogromne koszta na sam początek przygody z nowym samochodem.

Jeśli uważasz ten tekst za wartościowy, podziel się nim na facebooku (kliknij „share” po lewej stronie)

Jak kupować auto z instalacją LPG

orange_gas

Świat motoryzacji zmienia się z roku na rok, coraz mocniej zaskakując nie tylko entuzjastów, ale także zwykłych użytkowników poszukujących funkcjonalnego środka lokomocji. Przez długie lata jedyną sensowną propozycją dla kierowców oczekujących możliwie niskich kosztów eksploatacyjnych były samochody wyposażone w silniki diesla. Istotnie, nieskomplikowane – by nie powiedzieć prymitywne jednostki wysokoprężne urzekały bezawaryjnością, a także niewielkim zużyciem oleju napędowego.

Niestety – wraz z rozwojem technologii i wymagań zakończyła się era niskiej awaryjności. Nowoczesne silniki diesla rzeczywiście są oszczędne, z drugiej jednak strony – ich serwis pochłania pokaźny budżet. Jedyną sensowną alternatywą dla wysokoprężnych konstrukcji są silniki benzynowe z zamontowaną instalacją gazową LPG. Na dobrą sprawę ich kariera na polskim rynku rozpoczęła się w latach 90-tych, wówczas hitem popularności stały się proste instalacje mieszalnikowe. Do dziś samochody spalające tańszy gaz LPG są ciekawą propozycją, także na rynku wtórnym, spełniając potrzeby oszczędnych kierowców.

Niestety – podobnie jak w przypadku innych pojazdów pochodzących z drugiej ręki, przed podjęciem decyzji o zakupie powinniśmy bacznie sprawdzić i zweryfikować wiele kluczowych kwestii. Bagatelizowanie lub co gorsza przeoczenie niektórych oznak zużycia, zbliżających się awarii, zagwarantują nam mnóstwo kosztownych problemów i nieplanowanych wizyt w serwisie. Nic więc dziwnego, że jedną z najważniejszych czynności przed kupnem jest sprawdzenie historii samochodu. Dzięki niej możemy poznać dotychczasowy życiorys samochodu, ale przede wszystkim przebyte naprawy. Pamietajmy  że dokumentacja, którą przedstawia sprzedawca mogła być podrobiona bez większego problemu, dlatego warto sprawdzić, czy to co jest w niej zapisane zgadza się z informacjami w Autoraporcie. Przyrzyjmy się wobec tego, jak kupować samochód z instalacją LPG.

Wielu kierowców dość nonszalancko podchodzi do kwestii zakupu samochodu. Zamiast wnikliwie zweryfikować stan techniczny pojazdu, wyszukując ewentualne usterki mechaniczne czy ślady napraw blacharsko lakierniczych, kierowcy po prostu dają się oszukać, płacąc bez zastanowienia. O skutkach takiego postępowania najboleśniej przekona się nasz portfel w chwili wystąpienia pierwszej poważnej awarii.

Jak dobrze przeprowadzić oględziny samochodu

(Photo: starsstop)
(Photo: starsstop)

Bez względu na to, jaki silnik ma pod maską interesujący nas samochód, oględziny zacznijmy od obejrzenia dostępnej dokumentacji oraz porównania owych danych ze stanem faktycznym. Pierwszą czynnością na naszej liście kontrolnej powinno być poproszenie sprzedawcę o numer VIN i z jego pomocą sprawdzenie Oryginalnych Danych Technicznych. Pozwalają one na określenie konkretnego poziomu wyposażenia, jednostki napędowej, skrzyni biegów czy koloru nadwozia, z łatwością poznamy też wszelkie zmiany w wyposażeniu wnętrza. Jakiekolwiek odstępstwa od urzędowych danych mogą nawet uniemożliwić zarejestrowanie samochodu po zakupie. W takim wypadku nie warto wierzyć w tłumaczenia sprzedającego, przedstawiającego niezbyt wiarygodną historię o niegroźnym wypadku i naprawie blacharskiej z przeszłości.

Ile procent oryginału jest w Twoim samochodzie? Czy zastanawiałeś się kiedyś, jak wyglądał Twój samochód zaraz po wyjeździe z fabryki?

Zdecydowana większość pojazdów dostępnych na rynku wtórnym, nie tylko w Polsce, sprzedawana jest z „pełną historią serwisową”. Nawet nastoletnie samochody z silnikami benzynowymi z instalacją LPG bardzo często posiadają skrzętnie prowadzoną dokumentację swojej historii. Nie dajmy się zwieść sztuczkom handlarzy i nieuczciwych sprzedawców. Na pozór doskonale wypełnioną książkę serwisową w kilka minut każdy sprzedawca może zamówić w internecie, płacąc za nią jedynie kilkadziesiąt złotych. Wbrew pozorom duży przebieg nie powinien dyskwalifikować danego egzemplarza w naszych oczach, najważniejszy jest ogólny stan techniczny pojazdu i brak poważnych wypadków w przeszłości. W zweryfikowaniu tego pomoże nam sprawdzenie przeszłości wypadkowej tego samochodu w Autoraporcie.

Jak się robi polskie „bezwypadkowe”.  Od lat w naszym kraju odbywa się niekontrolowany import samochodów. Nigdy nie ma pewności, kiedy takie auto naprawdę przywieziono, ani w jakim było stanie.

Stan silnika to sprawa kluczowa

Screen Shot 2015-11-12 at 9.47.19 PM

Stan techniczny silnika ma szczególne znaczenie w przypadku samochodów z instalacją LPG, warunkuje on przecież poprawne działanie całego zestawu, a w konsekwencji rozmiar oszczędności eksploatacyjnych, jakie daje spalanie tańszego gazowego paliwa. Wielu kierowców zapomina o bieżącym, regularnym serwisowaniu instalacji gazowej. Bez cyklicznych wymian zużytych elementów i regulacji nie działa ona poprawnie – wyraźnie słabną osiągi, rośnie także zużycie gazu.

Kupując auto z drugiej ręki z instalacją LPG miejmy na uwadze częstotliwość, z jaką poprzedni właściciel wymieniał olej silnikowy i wszystkie filtry. Ogromne znaczenie dla żywotności silnika ma rzecz jasna jakość stosowanego oleju, chroniącego wnętrze jednostki przed trudnymi warunkami pracy. W czasie oględzin sprawdźmy obecność jakichkolwiek wycieków z silnika, równa praca silnika na gazie na biegu jałowym świadczy nie tylko o dobrej jakości tankowanego gazu, ale również o dobrej kondycji i poprawnej regulacji całej instalacji. Po zweryfikowaniu stanu i stopnia zużycia układu chłodzenia, poziomu oleju silnikowego, płynu chłodniczego i napędu rozrządu możemy śmiało wybrać się na jazdę próbną.

Jazda próbna – czyli egzamin ostateczny. Obejrzeliśmy pojazd, porozmawialiśmy z właścicielem, mamy w jednej ręce dokumenty, w drugiej gotówkę, więc pora na jazdę próbną!

Pamiętajmy aby sprawdzić samochód w różnych warunkach drogowych – nie tylko w czasie jazdy osiedlowymi drogami. Silniki benzynowe z instalacjami gazowymi muszą idealnie pracować w każdych warunkach. Jazda testowa pozwoli nam dostrzec wszelkie bolączki silnika, jakie pojawiają się przykładowo przy wyższych obrotach lub po osiągnięciu temperatury roboczej. Wówczas wiele awarii daje o sobie znać – nierówną pracą, przerywaniem, przełączeniem się silnika na zasilanie benzynowe czy wybuchami mieszanki gazu i powietrza w kolektorze dolotowym.

(Photo: Sarah German)
(Photo: Sarah German)

Kupując niesprawdzony samochód z instalacją gazową LPG narażamy się na liczne ponadprogramowe wydatki serwisowe. Każda instalacja gazowa, podobnie jak sam silnik i inne mechaniczne podzespoły samochodu, podlega procesowi naturalnego zużycia w czasie użytkowania. Kłopot jednak w tym, że zmotoryzowani zapominają często o jej fachowym serwisowaniu – w ten sposób oszczędzając pozornie kilkaset złotych. O skutkach takowego zachowania nie trzeba chyba przypominać. Zaniedbana instalacja gazowa w krótkim czasie po zakupie doprowadzić może do mnóstwa usterek, w konsekwencji których zmuszeni będziemy nawet do remontu lub wymiany całego silnika. Możemy spodziewać się problemów z działaniem układu chłodzenia, silnik będzie pracował przy zbyt wysokiej temperaturze, co doprowadzi do jego przegrzania (możliwe wypalenie uszczelki pod głowicą). Ciągłe drgania prowadzić mogą również do przecierania się przewodów gazowych i elektrycznych instalacji, zlokalizowanie i usunięcie uszkodzeń pochłonie kilkaset złotych. Znacznie większy rachunek otrzymamy za naprawę elektroniki sterującej instalacją – z czasem przewody i styki korodują, brudzą się, co prowadzi do pojawiania się zakłóceń pracy całego zestawu.

Wyeliminowanie z listy zakupów auta powypadkowego i dobre rozeznanie się w aktualnej kondycji samochodu, pomogą nam w udanym zakupie a co za tym idzie w uniknięciu masy problemów.

 

Bądźmy wybredni przy kupowaniu

(Photo: gavin rice)
(Photo: gavin rice)

Dzisiaj, w oparciu o własne doświadczenia, radzę i podpowiadam, jak się zachować w przypadku zakupu samochodu. Nie wszystkie zabiegi są znane no, a są potrzebne, aby uniknąć przykrych niespodzianek. Zagłębmy się w temat zanim dojdzie do jakiejkolwiek transakcji. Bo później może być za późno. Czytaj dalej Bądźmy wybredni przy kupowaniu